Sprzątanie po remoncie – jak przywrócić mieszkanie do stanu używalności?

Autor: Piotr Kaczmarek

Opublikowano:

Na zakończenie remontu czeka się tygodniami, a czasem nawet miesiącami. Ekipa wykończeniowa wyjeżdża, ściany mają nowy kolor, a w łazience lśnią świeżo położone płytki. Zanim jednak wniesie się meble i rozpakuje kartony, trzeba zmierzyć się z ostatnim etapem prac.

Wszędzie zalega drobny pył, na szybach widać zachlapania farbą, a na glazurze matowy nalot po fugowaniu. Takie zabrudzenia wymagają innego podejścia niż codzienne porządki, ponieważ zwykły mop i ściereczka często tylko rozprowadzają je po powierzchni.

W dalszej części artykułu wyjaśniamy, jak krok po kroku zabrać się do sprzątania po remoncie i czego unikać, by nie uszkodzić nowych wykończeń. Zapraszamy do lektury!

Pył budowlany jako największe wyzwanie

Najwięcej kłopotu po zakończeniu prac sprawia pył, który powstaje przy szlifowaniu gładzi, cięciu płytek i wierceniu w ścianach. Jego drobiny są tak lekkie, że jeszcze długo po remoncie unoszą się w powietrzu i stopniowo osiadają na każdej poziomej powierzchni. Z tego względu warto odczekać jeden lub dwa dni, otwierając szeroko okna, i dopiero wtedy przystąpić do czyszczenia.

Kurz gipsowy i cementowy szybko zapycha domowe odkurzacze, przez co spada siła ssania, a część zanieczyszczeń wraca do pomieszczenia. Lepiej sprawdzi się więc urządzenie warsztatowe lub model wyposażony w filtr HEPA, który zatrzymuje nawet bardzo małe cząstki. Mokre ścieranie warto zostawić na później, bo pył zmieszany z wodą zamienia się w smugi trudne do usunięcia. Przy dużym metrażu walka z takimi zabrudzeniami bywa czasochłonna, dlatego część osób powierza ją firmie Krcleaning, która zajmuje się sprzątaniem po remontach.

Sprzątanie po remoncie

Przygotowanie sprzętu przed porządkami

Dobrze skompletowany zestaw akcesoriów pozwala uniknąć przerw i improwizacji w trakcie pracy. Przed rozpoczęciem porządków warto przygotować przede wszystkim:

  • odkurzacz warsztatowy lub z filtrem HEPA – usuwa pył z podłóg, parapetów, listew i wnętrza szafek bez wzbijania kurzu,
  • ściereczki z mikrofibry – zbierają drobne zabrudzenia na sucho i na wilgotno, nie zostawiając włókien,
  • plastikową szpachelkę lub skrobak do szyb – pomaga zdjąć zaschnięte krople farby i kleju,
  • środek do usuwania nalotu cementowego – rozpuszcza matową warstwę, która zostaje na płytkach po fugowaniu,
  • mop płaski z kilkoma nakładkami – ułatwia częstą wymianę zabrudzonej końcówki podczas mycia podłóg,
  • worki na odpady budowlane – pozwalają od razu pozbyć się resztek materiałów, folii i opakowań.

Kolejność prac od sufitu po podłogę

Porządek, w jakim czyści się poszczególne elementy wnętrza, ma duży wpływ na końcowy efekt. Zasada jest prosta, bo kurz zawsze opada w dół, więc prace zaczyna się od najwyżej położonych powierzchni.

Na początek warto przetrzeć na sucho sufit, górne partie ścian, oprawy oświetleniowe, karnisze oraz wierzch wysokich mebli. W kolejnym kroku przychodzi pora na drzwi z ościeżnicami, gniazdka, włączniki i grzejniki, w których żeberkach zbiera się sporo drobin.

Dopiero potem można zająć się wnętrzem szafek kuchennych i łazienkowych, parapetami oraz listwami przypodłogowymi. Mycie posadzki zostawia się na sam koniec, bo trafia na nią wszystko, co spadło podczas wcześniejszych etapów.

Resztki fugi, farby i silikonu na płytkach

Łazienka i kuchnia to pomieszczenia, w których po pracach glazurniczych zostaje najwięcej uporczywych śladów. Typowym problemem jest szary, matowy nalot cementowy, który pojawia się na płytkach po fugowaniu i nie schodzi pod zwykłym detergentem. Do jego usunięcia służą specjalne preparaty o kwaśnym odczynie. Nie wolno jednak stosować ich na marmurze, trawertynie ani innych kamieniach naturalnych, bo trwale uszkadzają ich wierzchnią warstwę.

Przed użyciem każdego środka dobrze jest wykonać próbę w mało widocznym miejscu. Zaschnięte krople farby emulsyjnej zwykle dają się zmiękczyć ciepłą wodą, a następnie zebrać plastikową szpachelką. Ślady silikonu wymagają z kolei osobnego zmywacza, ponieważ uniwersalne płyny tylko je rozmazują. Baterie i ceramikę sanitarną czyści się bez proszków i druciaków, które zostawiają rysy na chromie i szkliwie.

Okna i parapety po pracach wykończeniowych

Nowe lub odsłonięte po remoncie okna zwykle pokrywają zachlapania, pył i resztki taśm zabezpieczających. Folię ochronną najlepiej zdjąć możliwie szybko, bo pod wpływem słońca klej mocniej przywiera do profilu i później trudno go usunąć bez śladów. Mycie tafli zaczyna się dopiero po dokładnym odkurzeniu ram, uszczelek i parapetów, w przeciwnym razie drobiny mieszają się z wodą i tworzą zacieki.

Warto też zajrzeć do niewielkich otworów odpływowych w dolnej części skrzydła, które po pracach budowlanych często bywają zatkane. Przy zdejmowaniu farby z szyb hartowanych trzeba zachować ostrożność, ponieważ część producentów odradza używanie metalowych ostrzy na tego typu powierzchni. Bezpieczniej sięgnąć wtedy po plastikowy skrobak i preparat zmiękczający zabrudzenie.

Duże przeszklenia, okna dachowe i wysoko położone świetliki wymagają stabilnej drabiny lub teleskopowego kija, a przy znacznej wysokości lepiej powierzyć je osobom z odpowiednim wyposażeniem.

Podłogi na ostatnim etapie porządków

Ostatni etap porządków dotyczy podłóg, które po remoncie są zwykle najbardziej zabrudzone. Na początek trzeba je dokładnie odkurzyć, zwracając uwagę na narożniki, szczeliny przy listwach i przestrzeń pod grzejnikami.

Następnie można przejść do mycia, przy czym sposób zależy od rodzaju wykończenia. Panele laminowane i deski drewniane źle znoszą nadmiar wody, dlatego przeciera się je dobrze wyciśniętym mopem i środkiem przeznaczonym do danego materiału.

Płytki ceramiczne i gres są bardziej odporne na wilgoć, ale nawet one wymagają kilkukrotnego płukania, zanim przestaną się pojawiać białe smugi. Mycie czeka także te fragmenty posadzki, które podczas prac chroniła tektura lub folia, bo drobny pył przenika przez łączenia zabezpieczeń.

Sprzątanie po remoncie

Samodzielne porządki a pomoc firmy sprzątającej

Decyzja o tym, czy sprzątać po remoncie samodzielnie, zależy głównie od skali prac i ilości wolnego czasu. Po odświeżeniu jednego pokoju zwykle wystarczy dobry sprzęt, kilka ściereczek i jeden weekend. Inaczej wygląda sytuacja po gruntownej modernizacji całego mieszkania lub domu, gdy pył zalega w każdym pomieszczeniu, a termin przeprowadzki jest już ustalony. W takich przypadkach coraz więcej osób decyduje się na pomoc profesjonalistów, którzy dysponują przemysłowymi odkurzaczami, maszynami czyszczącymi do posadzek i środkami dobranymi do konkretnych materiałów.

Firma sprzątająca może też zająć się myciem wysoko położonych okien i przeszkleń, które przy samodzielnych porządkach sprawiają najwięcej trudności. Takie wsparcie zmniejsza ryzyko uszkodzenia nowych wykończeń i znacznie skraca czas oczekiwania na wprowadzenie się.

Ostatni etap remontu często bywa niedoceniany, choć od niego zależy, jak szybko nowe wnętrze stanie się wygodnym miejscem do życia. Pył budowlany, nalot cementowy i resztki farby wymagają cierpliwości, właściwych akcesoriów oraz przemyślanej kolejności działań. Gruntowne porządki przed wniesieniem mebli pozwalają też uniknąć sytuacji, w której drobiny ukryte w zakamarkach jeszcze długo osiadają na świeżo umytych powierzchniach. Dzięki temu efekt wielomiesięcznych starań można docenić od pierwszego dnia po przeprowadzce.